Język:
lang pl
Waluta:
koszyk jest pusty
0

Łowienie Lipieni jesienią

Antoni Bogdan
1091
« powrót

W ostatni wtorek i środę tj.7 i 8 listopada, wybrałem się z kolegą na OS San do Zwierzynia  na łowienie lipieni. Na łowisku byliśmy około godziny 9:00. Wtorek przywitał nas lekkim zamgleniem i temperaturą 3st. C, ale potem w ciągu dnia przyświecało nam słoneczko i temperatura wzrosła o kilka stopni.

Ku naszemu zdziwieniu już od samego rana dało się zauważyć na wodzie żerowanie lipieni. Czym bliżej południa tym oczek na wodzie było więcej. Łowienie zaczęliśmy od suchej muchy, najskuteczniejsze były jęteczki na hakach 18 i 20 w kolorach brązu i oliwki (wzory użytych much na zdjęciach poniżej). Próbowaliśmy też łowić na mikronimfy, ale ta metoda tego dnia nie przynosiła oczekiwanych efektów. Na wodzie byliśmy do zmroku i cały czas było widać „oczka” na powierzchni wody.

Drugiego dnia po wejściu do wody okazało się że ryby nie są już tak bardzo chętne do współpracy jak dnia poprzedniego, trzeba było się trochę pogimnastykować żeby jakąś złowić. Dopiero około godziny 12:30 zaczęło płynąć więcej jętki, wtedy woda przez jakieś 45 minut po prostu się „gotowała”. Można było zobaczyć ile lipieni jest na tym odcinku rzeki. Po tym czasie próbowałem jeszcze mikronimfy ale bez większych efektów, więc zawiązałem większe przynęty, które okazały się skuteczne, były to gangrena i parkinson. Dodam jeszcze, że przez dwa dni naszego łowienia woda płynęła na jedną turbinę. Z tego wyjazdu na ryby jestem bardzo zadowolony, trzeba przyznać, że San to najlepsza rzeka lipieniowa na południu Polski.

Z niecierpliwością czekam na następny wyjazd na tą rzeke.

(4.9/5), głosów: 8
Ocena strony
« powrót